Obserwatorzy

poniedziałek, 24 lipca 2017

Kartki ślubne...

Dostałam zlecenie na zrobienie dwóch ślubnych kartek w pastelowych kolorach bez zbędnych dodatków.



Co myślicie ?

czwartek, 20 lipca 2017

Podaj dalej wysłane...

Do kontynuacji zabawy zgłosiła się Beata i do niej powędrował letni wianek oraz branspletka, mam nadzieję, że będzie zadowolona ☺




wtorek, 18 lipca 2017

W Dniu Ślubu ☺

Na sobotni ślub męża kuzynki zrobiłam taka nietypową karteczkę, nietypową przez ten czarny kolor koronki, ale mi sie podoba, co Wy sądzicie ?


sobota, 15 lipca 2017

Dmuchawce, latawce, wiatr...

Dzisiaj przychodzę do Was z zaproszeniem i inspiracjami do kolejnego wyzwania w Klubie Twórczych Mam. Oto co przygotowałam:

ozdoby do włosów - 3 opaski udekorowane wstążkowymi różami i tiulem, oraz spineczki róże
 
 
 

Komplecik z motylkami :
 

oraz zakładkę do książki :
 
 

Jeśli macie ochotę bawić się z nami to zapraszam TUTAJ

wtorek, 4 lipca 2017

Kartkowa wymianka kwiatowa

W czerwcu w zabawie u Lidki wysyłałyśmy sobie karteczki ze stokrotkami :)

Moja powędrowała do Ewy,

Natomiast do mnie przyszła od Reni :)

W lipcu wysyłamy Lilie, jeśli ktoś ma ochotę zapisy do 7 lipca TUTAJ

piątek, 30 czerwca 2017

Wyzwanie kolorystyczne - soczyste jak arbuz

Dzisiaj przychodzę do Was z inspiracją na wyzwanie kolorystyczne w Klubie Twórczych Mam. Ja stworzyłam zgodnie z paletką kolorystyczną opaskę i kartkę.




 Zapraszam TUTAJ, macie jeszcze ponad tydzień na wzięcie udziału w wyzwaniu, zgłoszeń mało, ale jak zobaczycie same nagrody są zachęcające.

czwartek, 29 czerwca 2017

Wioletta Sawicka - Dzień cudu...

Czasem trzeba prawie umrzeć, by zacząć żyć na nowo. Pewnej nocy los na drodze Piotra stawia Hankę. Ratuje jej życie i czuje się za nią odpowiedzialny. Hanka początkowo jest nieufna, powoli otwiera się przed Piotrem. Skrajnie różni, a potrzebni sobie. Ona z bagażem trudnych doświadczeń i piętnem śmierci, on niedoceniony z porażającą niemocą twórczą. Zawierają układ. On jej pomoże wymyślić...



Wbrew opisowi nie jest to dołująca książka. Główna bohaterka Hania nie miała ani łatwego dzieciństwa, ani barwnej młodości czy małżeństwa pełnego miłości. Jak by tego było mało pewnego dnia dowiaduje się od lekarza, że najprawdopodobniej ma nowotwór mózgu. Dziewczyna początkowo się załamuje, jednak znajduje w sobie siły do dalszego życia, mimo iż rezygnuje z dalszej diagnostyki i terapii. Niestety mąż , który ją powinien wspierać nie staje na wysokości zadania i odchodzi... To kompletnie załamuje kobietę, próbuje popełnić samobójstwo, ratuje ją przypadkowy mężczyzna, który również wiele w życiu przeszedł. Zawierają układ na mocy, którego On pomoże Jej odejść na własnych warunkach, a Ona Jemu posłuży jako pierwowzór książki.  
Bohaterowie spędzają coraz więcej czasu razem, poznają się, jednak Hania czuje się z dnia na dzień coraz gorzej, natomiast Piotr coraz bardziej angażuje się w tą znajomość, wraz z najbliższymi zaczyna szukać sposobów leczenia... 

Książkę czytało się bardzo szybko i przyjemnie, serdecznie ją polecam na letnie wieczory. Nie jest jakaś skomplikowana, fabuła zwięzła, język przystępny, bohaterowie choć nie mają w sobie tej iskry są całkiem znośni :) No i jak w tego tupu powieściach bywa zakończenie jest szczęśliwe :)

środa, 28 czerwca 2017

Dla Taty...

Co prawda nie swojego, ale zawsze przygotowałam dwie karteczki - koszule. Krawat powstał za pomocą techniki origami:) mogłabym dodać jakąś kieszonkę z kwiatami, czy choćby rękaw, ale powiem Wam, że jakoś mi to nie pasowało nigdzie...



sobota, 24 czerwca 2017

Żegnaj przedszkole...

Czas leci jak szalony, niedawno byłam w ciąży z Adasiem, obchodziliśmy jego pierwsze urodzinki, pierwszy dzień w przedszkolu, a wczoraj skończył zerówkę. Od września idzie do szkoły, a Ninka do przedszkola, aż się wierzyć nie chce...

Dla Pani Honoratki, która uczyła Adasia kilka lat zrobiłam taki czekoladownik, w środku znajduje się kilka miłych słów, coś słodkiego i zakładka na pamiątkę.






poniedziałek, 19 czerwca 2017

Michalinka...

Pewnie każda z Was nie raz widziała reklamę Fundacji Polsat, w tej ostatniej występuje mała dziewczynka chodząca na rączkach...- Michasia... 
Przypadkowo trafiłam na tą reklamę, ale aż serce boli ile te dzieciątka muszą się wycierpieć. Przypadkowo też trafiłam na FB na posta o kiermaszu dla Michalinki i jak zwykle zwracam się do Was z prośbą o podarowanie drobnostek jako fanty, bądź większych rzeczy jako przedmiot licytacji. 
Z organizatorką owego kiermaszu jestem w kontakcie i obiecała, że będzie film z całego wydarzenia, zostanie również zaproszona miejscowa gazeta. 
Dziewczynka potrzebuje ok 30 tyś na protezy nóżek,by mogła się samodzielnie poruszać, bo urodziła się z tzw "Płetwami".
Jeśli któraś z Was chciała by się włączyć do akcji proszę pisać do mnie na maila daria.krys@onet.pl. 
Dziewczynka w tym miesiącu obchodziła urodzinki, można jej wysłać karteczkę, niekoniecznie urodzinową - wystarczy po prostu dziewczęca z kilkoma miłymi słowami. 

Zapraszam Was na stronkę dziewczynki TUTAJ

Zdjęcie użytkownika DaMa - Michasia Helmchen. 

Zdjęcie użytkownika DaMa - Michasia Helmchen.

Zdjęcie użytkownika DaMa - Michasia Helmchen.

czwartek, 15 czerwca 2017

Wiosenne wyzwanie dla dzieci...cz. 3

W tym miesiącu udalo nam się zrealizować następujące punkty:

39. Pomóż w przygotowaniu potraw na grilla.

41. Zagraj w piłkę (nożną, koszykówkę lub siatkówkę)

44. Zbierz polne kwiaty i ułóż z nich bukiet.

55. Zaplanuj menu na podwieczorek (budyń?kompot? kanapki? muffiny?)


1. Wybierz się z całą rodziną na długi spacer i nawdychaj się wiosennego powietrza.


18. Przygotuj z niewielką pomocą dorosłej osoby śniadanko dla całej rodziny z mnóstwem warzyw i owoców.



58. Pozbieraj na spacerze kamienie.
Dzieło Ninki (2,5 roku)

6. Wybierz się na przejażdżkę rowerową.

3. Spróbuj nowego warzywa lub owocu. Oceń jego smak za pomocą miny, gestu lub rysunku.
Szpinak Adasiowi tak średnio, ale zjadł, Ninka też, ale ona wszystko żerna

40. Pobaw się w berka.
Adaś z kolegami spod bloku często bawi się w berka ☺

20. Puszczaj na świeżym powietrzu bańki mydlane.
Bylismy niedawno na przyjęciu komunijnym i mama dziewczynki zadbała o taką rozrywkę dla dzieci, szkoda ze nie zrobilam zdjęć, bo zarowno dla mojego mlodszego i starszego dziecka byla to niezla frajda.

Zapraszam chętnych do wzięcia udziału w ostatnim etapie zabawy - link na pasku bocznym.